Skulona postać patrzy na migający ekran telewizora.
Fale światła migają jakby próbowaly tym dziwnym rytuałem wyegzorcyzmować rzeczywistość.
Rzeczywistość poddane tej niezwykłej presji ucieka i chowa się w cieniu, rozbitej butelki .
Chowa się pod łóżkiem w nadzieji , że nikt już jej nie ujrzy.
Jednak demony, symulakry , rozpuściły śwoje wici , przed migającym okiem deprywatora rzeczywistości , nie ucieknie ani jedna jej cząstka .
Postać owiana falami światla , wydobywającymi się z małej czarnej skrzynki , z trumny własnej świadomości , zaczyna się wznosić z fotela .Przybyli posłańcy apokalipsy , czterej jeźdzcy strachu , gotowi na zniszczenie ostatnich okruchów nie-zatrutej świadomości .
Wdzierają się przez okna i drzwi , i czarna skrzynka rozbłyskuje światłem , jakby wysyłając sygnał rozpoznania .
Wszystko staje się światłem , energią.
I wtedy się budzę.
sobota, 14 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz