środa, 18 lutego 2009

one day everyday

Skulona postać się rozkuliła.
Jej granice niczym granice państwa zaczęły się poszerzać.Ręcę - autostrady łączące rożne centra życia wewnętrzno-zewnętrznego.Tak te ręcę bez których połowa facetów na kuli ziemskiej nie miała by jak się odlać.
Te ręce są oznaką boskości
- pomyślala postać.
Dziesięc palców jak odnogi 10 dróg prowadzą do 10 milionów rodzajów piekieł.
To ręce są posłanniekiem boga komunikacji , a przynajmniej powinny być .To one stwarzają możliwość pisania .
Malowania, Wizualnej komunikacji.
Pomijam ludzi którzy umieją rysować stopami .
Nie myślimy tu o wyjątkach .


Tak myślimy bowiem wszystko co zostało przeczytane zostało prze-robione, prze-myślane , prze-żute , prze-żyte.
Więc ów akt pisania dokonuje się w głowie niczego nie podejrzewającego czytelnika który sam nie mogąc się powstrzymać od śledzenia tych liter daje pole do popisu dla najlepszego hakera od brainhackingu , hackingu przez idee .

Idee które łowią ludzi na swoje sprytne haczyki .
Na przegródki , ktore pozwalają uporządkować świat i pozamykać różne rzecz tak , żeby nie wystawały i nie robiły zamętu .
Nemniej jednak to czy wrzucimy słonia do kategorii zwierzęta , czy wrzucimy do kategorii rośliny nie większego znaczenia .Dla slonia .Bez wątpie nadal pozostanie słoniem . Zmieni się jedynie nasza percepcja -

powiedział pierwszy jeżdziec strachu i apokalisy.

Idee to sposoby puzzlowania własnego świata.Cięcia emocji , wrażeń, na dające się wrzucić do pudełka elementy.-powiedział inny z jeźdzców.

Pudełko na oczy.
Pudełko na serce.
Pudełko na mózg
.

Wzrok - emocje - przetwarzanie .

Umieranie , starzenie się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz